– A niby jak? – roześmiała się. – On jest ostrożny. Zawsze dba o szczegóły. Nawet mówi, że kupił drugi telefon, żeby nie ryzykować.
Drugi telefon. Pomyślałam, że to niemożliwe… ale przecież niedawno “w pracy mu wydali służbowy”. Tak przynajmniej tłumaczył. I nawet pokazywał, że ma inny numer “tylko do kontaktów z klientami”.
Wtedy po raz pierwszy odwróciłam wzrok, bo bałam się, że z mojej twarzy zniknie maska. Chciałam coś powiedzieć, zapytać o jego imię, ale nie miałam odwagi. Wiedziałam, że jeśli to powie, nie będzie już odwrotu.
– To trwa długo? – wydusiłam w końcu.
– Pół roku – odpowiedziała, nieświadoma niczego. – A może trochę dłużej. Wiesz, najpierw tylko rozmowy, potem spotkania po pracy. To przyszło naturalnie. Znasz mnie — nie jestem typem kobiety, która odbija mężów. Ale z nim to było coś wyjątkowego.
Znam cię, pomyślałam. Zbyt dobrze.
Wyszła po godzinie, zostawiając po sobie zapach perfum i ślad czerwonej szminki na kieliszku. Zostałam sama. Usiadłam w ciszy, patrząc na stół, na dwa kieliszki, na tę pamiątkę po naszej “przyjaźni”. W głowie krążyły mi jej słowa jak echo: “Żona niczego nie podejrzewa”.
Jeszcze tej samej nocy otworzyłam szufladę w biurku. Leżał tam jego drugi telefon. Czasem korzystał z niego, czasem zapominał naładować. Włączyłam go. Ekran rozbłysnął, a w nim — rozmowy, zdjęcia, wiadomości. Jej imię. Jej słowa. Jego odpowiedzi. “Kiedy znów się zobaczymy?”, “Tęsknię”, “Nie mogę przestać o tobie myśleć.”
Siedziałam tak długo, aż ekran przygasł. Nie płakałam. Byłam zbyt spokojna. To było jak chirurgiczne cięcie — szybkie, czyste, bez krzyku.
Rano zachowywałam się normalnie. Zrobiłam śniadanie, jak zawsze. On zszedł po schodach w koszuli, którą sama mu wyprasowałam poprzedniego wieczoru. Uśmiechnął się, pocałował mnie w policzek. “Wychodzę wcześniej, mam spotkanie.” Tak, spotkanie — tylko nie z kimś z pracy.
– Może spotkasz się z Magdą? – zaproponowałam mimochodem, podając mu kawę.
Spojrzał na mnie zaskoczony. – Z Magdą? A kto to? – zapytał z udawaną obojętnością, ale widziałam, jak na ułamek sekundy zbladł. I wtedy wiedziałam już wszystko.
Przez kilka dni udawałam, że nic się nie dzieje. Obserwowałam ich — każde jego spojrzenie na telefon, każde milczenie przy kolacji. Magda dzwoniła coraz częściej. Kiedyś nawet zapytała mnie, czy nie mam nic przeciwko, jeśli pożyczy ode mnie książkę o relacjach. Chciała “lepiej zrozumieć mężczyzn”.
Nie wiem, jak udało mi się nie wybuchnąć. Ale chciałam, żeby to on powiedział prawdę. Żeby spojrzał mi w oczy.
Pewnego wieczoru zapytałam go wprost:
– Masz kogoś?
– Co? – roześmiał się, ale w tym śmiechu nie było ani odrobiny luzu. – Skąd ci to przyszło do głowy?
– Bo widzę, że jesteś inny. I chyba wiem, kto to.
Zamarł. Przez sekundę spojrzał mi prosto w oczy. Wiedział. Zrozumiał, że wszystko wiem.
– To nie tak – powiedział cicho. – To się po prostu wydarzyło.


Yo Make również polubił
Moja matka wpadła do mojego pokoju szpitalnego i zażądała, abym przekazała jej 25 000 dolarów na fundusz porodowy, „ponieważ twoja siostra potrzebuje go bardziej” — gdy odmówiłam, uderzyła mnie pięściami w brzuch, gdy byłam w dziewiątym miesiącu ciąży, wody odeszły mi na miejscu… a dziesięć minut później drzwi się otworzyły i w końcu zdała sobie sprawę, że nie jestem słabą córką, za jaką mnie uważała
Przeterminowana żywność: 10 produktów, które można spożywać po upływie daty ważności
Miliarder odkrywa pokojówkę tańczącą z jego sparaliżowanym synem: to, co wydarzyło się później, zszokowało wszystkich!
🍝 Kremowy Makaron z Kurczakiem i Grzybami 🍄🍗